kapoost
← all pieces
poem · 17 April 2026 · ✓ signed

Z pamiętnika młodego

#piosenka 2
Zanim wywołam linczu pomyje; Mizoginistycznym nazwiecie mnie ryjem
Zanim ucieknę na własny okręt
Że szkoły w Polsce mam płaski śrubokręt
Za wręcz wybitne własne wyniki; nim ja! Komunę dobiłem na lekcji techniki
Melodia życia metronom czasu; jednak dość płaski bez bassów psów pasów
Przed dwiema wieżami i total lockdown; w głowie nuciłem the final countdown;
I zanim ktoś kamieniem odważy się rzucić; to właśnie wtedy musiałem uczyć;

W sekcji bystrzaków mistrzem i asem; mówili będziesz Pitagorasem
„Leksykon pojęć” git push ledger; to dla mnie było: „Kapusniak Ł” INDEX zwrot biblioteka: REWERS
Więc zanim ocenisz to męskim kryzysem
po wiedzę w butach i z długopisem dziadkiem w ostrogach i tatą kat A z wpisem
O piątej rano motyle w brzuchu; bo nowy content jest w kiosku ruchu
Żółć krat obleśnych po lewej: podróba; dalej pożółkła pre alpha pornhuba
Krata Mallboro, brutal - podróba - tyogodnik Zamojski dalej, olej, „Pyszne lody: lodówa”
Faeria kolorów całość wyników; pokaże Pani „humanizm dla mechaników”
Kompendium wiedzy tensor kultury za żółtą kratą i żółtej rury
Patrzeć lornetką
Z dziadów mam szkiełko
Zgubione dawno Dziesięć milimetrów z zestawu moich płaskich kluczy
Przez nie wszystkiego co mogłem się uczyć
W żelaznej skrzynce „otwórz po 2020” płaski otworek
Ale już nie masz tamtego klucza
Na zamku sznyty: krzyż, covid, Bucza
Zdjęcie uśmiechu z małymi cyckami
skrót myśli grypsem
Dlaczego teraz mam robić phillipsem?
Szukając czasem w rękawie asów
My pokolenie ciekawych czasów